O NAS
Poznajmy się!
Jesteśmy Kasia i Paweł
Kiedy kupowaliśmy naszą pierwszą małą prasę do oleju, nie mieliśmy żadnego planu na Leolię. Chcieliśmy tłoczyć oleje dla siebie i wiedzieć, co sami pijemy.
Dopiero kiedy inni zaczęli pytać, czy możemy wytłoczyć olej również dla nich, pomyśleliśmy, że może być z tego coś więcej.
,,Sami chcieliśmy wiedzieć, co pijemy. Dziś chcemy, żeby osoby, które wybierają nasze oleje, też miały tę wiedzę.”

Kasia i Paweł
Leolia
Jak pracujemy na co dzień?
Własne uprawy
Czarnuszkę, ostropest i konopie uprawiamy w naszym gospodarstwie
w Rakszawie
Tłoczymy na zimno
Nie rafinujemy olejów i nie dodajemy do nich zbędnych dodatków
Nie tłoczymy na zapas
Nie robimy zapasów. Oleje tłoczymy dopiero po złożeniu zamówienia
Czarnuszkę plewimy ręcznie
Naszą czarnuszkę siejemy, doglądamy i plewimy sami w gospodarstwie
Lubimy rozmawiać o tym, co robimy
Targi są dla nas okazją do spotkań, rozmów i odpowiadania na pytania o oleje
Podpowiadamy, jak zacząć
Wyjaśniamy, czym różnią się oleje, jak je stosować i o czym warto pamiętać po otwarciu butelki
Kiedy pojawiła się Leolia?
Jeszcze zanim zaczęliśmy tłoczyć oleje, Paweł zasiał pierwszy ostropest. Nie było za tym żadnego większego planu – chciał po prostu mieć go u siebie.
Pierwszą osobą, dla której wytłoczyliśmy olej, była nasza sąsiadka. Potem zaczęli pytać kolejni: sąsiedzi, znajomi i osoby z polecenia.
W tym samym roku urodził się nasz syn. Kiedy szukaliśmy nazwy, połączyliśmy jego imię z nawiązaniem do olejów i tak powstała Leolia.